Ja leżałem przygnieciony przez jakąś wariatkę, która mówiła coś o mojej przemianie. Odepchnąłem ją zwinnie omijając ją.
- Eee... Jak dotąd wiem, to smoki są raczej od jedzenia owiec, niż od pilnowania ich, wiesz? - Odparłem, ale ona się na mnie znowu rzuciła, zrobiłem unik. - Daj spokój, nie wyprzedzisz smoka, który jest szybszy od tornada! - Nagle poczułem ucisk w gardle, upadłem na ziemię. Na szyi miałem zawiązane lasso. - Kobieto, ty chcesz mnie udusić?! - Teraz byłem wściekły, nic do niej nie docierało. - Dosyć!!! - Ryknąłem zrywając linę. - Kobieto! Opanuj się! Ja też mam swoje prawa głosu i jak niedawno słyszałem, to smoki są szlachetniejsze, niż jacyś bogowie! - Sam czułem, że za dużo powiedziałem, więc zamilkłem.
<Yoko?>
czwartek, 26 września 2013
wtorek, 24 września 2013
Od Yoko cd Draak'a
Udało mi się! Nareszcie upolowałam smoka!
Pełna radości siedziałam okrakiem na swojej ofierze, dźgając ją w oko.
-Po**liło cię?! Złaź ze mnie!! - Powiedział i próbował wstać, ale ja nie chciałam dać mu uciec, dlatego przytrzymałam go mocniej.
-Niesamowite! Jak na smoka jesteś bardzo bardzo bardzo ale to bardzo bardzo słabiutki! Nawet nie możesz unieść boga...A co jeśli to ja przytyłam?! Jak myślisz, moja ofiaro?!
Smok patrzył się na mnie zdziwionymi oczami.
-O co ci chodzi?! Złaź!
-Jak to o co?! Upolowałam smoka!! Teraz musisz pilnować moich owieczek za mnie! Jak to pokonany smok! Nie wiedziałeś, moja ofiaro?
<Draak dokończ>
Yoko
Godność: Yoko
Nazwa rodu: Range z domu Kamine
Ludzka przykrywka: Yoko Namine
Statut: Pasterka
Rzeczywisty wiek: 5000 lat
Wiek pod przykrywką: 15 lat
Rasa: Bóstwo (Kami)
Moce i umiejętności: Ma moc spełniania ludzkich modlitw, potrafi też leczyć rany swoim dotykiem
Status krwi: Czystej krwi
Opis: Dziewczyna urodziła się w świątyni, a teraz mieszka w Zagrodzie Tuia. Nacodzień zajmuje się swoją trzodą owiec i innymi swoimi obowiązkami. Jest bóstwem bez świątyni (została zniszczona w przeszłości) i chwilami czuje przygnębiona z tej straty. Miewa dziecinne pomysły jak naprzykład polowanie na smoki lub szukanie kwiatów na niebie.
Charakter: Miła, uprzejma, urocza, pomocna, rozmowna, opiekuńcza, zabawna, przywiązana, troskliwa.
Lokalizacja: Zagroda Tuia
Rodzina: Nie ma rodziny
Przyjaciele: Nie ma przyjaciół, poza swoim liskiem
Partner: Nie ma partnera
Zainteresowania: Robienie dziwnych rzeczy
Kto steruje?: DeVere
GALERIA:
W ludzkim ciele
Lisek którego przygarnęła - Axel
niedziela, 22 września 2013
Od Kurogane c.d Akiry
"Robisz sobie ze mnie wroga proszę bardzo!". Nienawidziłam osób które się wywyższają i uważają za najlepszych. Widać że ona jest tylko gwiazdeczką, która była rozpieszczana. Wzięłam ją za szmaty i zawlokłam do klasy.
-Przepraszam że przerywam przyniosłam uczennice na lekcje- ona próbowała się wyrywać, lecz byłam silniejsza. Zostawiłam ją nauczycielowi. Aż się we mnie parowało, muszę być dla niej miła. Nie chcę żebyśmy były wrogami. Chciałam się z nią zaprzyjaźnić ale nie potrafię odpuścić. Sama też poszłam na zajęcia, Sensei pytał się dlaczego się spóźniłam, ale powiedziałam że sprawy samorządu.
Potem lekcję się zakończyły, jeszcze musiałam sprawdzić jak idą przygotowania do koncertu. Na całe szczęście wszystkim szło jak po maśle. Zerknęłam na zegarek, powoli dochodziła godzina 16:00. Potajemnie pracuję w jednej z restauracji, na pół etatu. Szybko pobiegłam do pracy, jak zwykle wszyscy przywitali mnie serdecznie. Ubrałam strój kelnerki i zabrałam się za obsługę klientów.
<Akira?>
-Przepraszam że przerywam przyniosłam uczennice na lekcje- ona próbowała się wyrywać, lecz byłam silniejsza. Zostawiłam ją nauczycielowi. Aż się we mnie parowało, muszę być dla niej miła. Nie chcę żebyśmy były wrogami. Chciałam się z nią zaprzyjaźnić ale nie potrafię odpuścić. Sama też poszłam na zajęcia, Sensei pytał się dlaczego się spóźniłam, ale powiedziałam że sprawy samorządu.
Potem lekcję się zakończyły, jeszcze musiałam sprawdzić jak idą przygotowania do koncertu. Na całe szczęście wszystkim szło jak po maśle. Zerknęłam na zegarek, powoli dochodziła godzina 16:00. Potajemnie pracuję w jednej z restauracji, na pół etatu. Szybko pobiegłam do pracy, jak zwykle wszyscy przywitali mnie serdecznie. Ubrałam strój kelnerki i zabrałam się za obsługę klientów.
<Akira?>
piątek, 20 września 2013
Od Akiry c.d. Kurogane
Myślałam, że umrę ze śmiechu, gdy usłyszałam jej 'powalającą' opowieść.
- Nie sądziłam, że głupie lisy potrafią być takie zabawne. - śmiałam się w najlepsze. - 'Wszyscy uczniowie są tacy sami', 'Nie ma czegoś takiego jak specjalne traktowanie', 'Nie wiesz jaka jest moja sytuacja rodzinna'! Kyahahahahahaha! Omoshiroi ne!
Stała jak wryta, a po chwili zacisnęła pięści i ruszyła na mnie. To było głupie posunięcie - przecież byłam uzbrojona! Obroniłam się prawym i rozcięłam jej przedramię.
- Chcesz wiedzieć z czego się śmieję, kitsune..? - zniżyłam głos do poważnego tonu - Wystarczyło ładnie zapytać..
- Natychmiast przestań! Sama to z ciebie wycisnę!!
- Nie ma takiej potrzeby. Czy ty wiesz kim ja jestem?!! - chciała coś powiedzieć, ale jej przerwałam. - Jestem Inukami! Pochodzę z wielodzietnej rodziny youkai, która od dawna już pieczętuje te tereny! Mam swoje źródła i znam szczegóły życia WSZYSTKICH youkai żyjących na moim terenie! Od dawna wiem, że twój brat jest kitsune...ten flirciarz nawet się ze sobą nie kryje! Ale ty...Ha! Wydawałaś się taka słaba, że odpuściłam od siebie myśl, że możesz być youkai! Ktoś taki jak ty..aż trudno uwierzyć, że nie jesteś szlamą!!
- ZAMKNIJ SIĘ, DECHO!!
Skoczyła na mnie i wykopała 5 metrów nad ziemię. Zabolało, gdy upadłam.
- Ty wywłoko... - warknęłam - Jak ty w ogóle śmiesz?!! Ai-chi i Vince-tan liczą na mnie jutro! Nie mam zamiaru z tobą walczyć! Nie z kimś takim.
<Kurogane?>
- Nie sądziłam, że głupie lisy potrafią być takie zabawne. - śmiałam się w najlepsze. - 'Wszyscy uczniowie są tacy sami', 'Nie ma czegoś takiego jak specjalne traktowanie', 'Nie wiesz jaka jest moja sytuacja rodzinna'! Kyahahahahahaha! Omoshiroi ne!
Stała jak wryta, a po chwili zacisnęła pięści i ruszyła na mnie. To było głupie posunięcie - przecież byłam uzbrojona! Obroniłam się prawym i rozcięłam jej przedramię.
- Chcesz wiedzieć z czego się śmieję, kitsune..? - zniżyłam głos do poważnego tonu - Wystarczyło ładnie zapytać..
- Natychmiast przestań! Sama to z ciebie wycisnę!!
- Nie ma takiej potrzeby. Czy ty wiesz kim ja jestem?!! - chciała coś powiedzieć, ale jej przerwałam. - Jestem Inukami! Pochodzę z wielodzietnej rodziny youkai, która od dawna już pieczętuje te tereny! Mam swoje źródła i znam szczegóły życia WSZYSTKICH youkai żyjących na moim terenie! Od dawna wiem, że twój brat jest kitsune...ten flirciarz nawet się ze sobą nie kryje! Ale ty...Ha! Wydawałaś się taka słaba, że odpuściłam od siebie myśl, że możesz być youkai! Ktoś taki jak ty..aż trudno uwierzyć, że nie jesteś szlamą!!
- ZAMKNIJ SIĘ, DECHO!!
Skoczyła na mnie i wykopała 5 metrów nad ziemię. Zabolało, gdy upadłam.
- Ty wywłoko... - warknęłam - Jak ty w ogóle śmiesz?!! Ai-chi i Vince-tan liczą na mnie jutro! Nie mam zamiaru z tobą walczyć! Nie z kimś takim.
<Kurogane?>
czwartek, 19 września 2013
Od Draak'a
Nagle obudziła mnie trąbka, podskoczyłem aż uderzając głową o bagażnik starego kadilaka.
- Ch*lera!!! - Zakląłem i spojrzałem w górę, zobaczyłem małego, głupiego synka mojego szefa, który trzymał w ręku trąbkę harcerską. Wstałem i pomasowałem bolące czoło. Chłopaczek śmiał się tak bardzo, że się popłakał.
- Baka... - Wymruczałem i wróciłem do naprawy spływu paliwa, który w jakiś niezrozumiały sposób zatkał się papierem, który tak napuchnął, że wyciąganie mijało się z celem i trzeba było kupić jakieś nowe. Niestety właściciel gruchota nie zgodził się na wymienianie części i kazał mi jakoś to zrobić. Zacząłem rozgrzebywać kawałeczki papieru i w końcu wściekły z całej siły wepchnąłem papier do baku. Rozbieranie tylnej części samochodu i baku nie było trudne... Wydobyłem papier, wszystko wyczyściłem i zanim złożyłem wszystko do kupy, zrobiłem jeszcze przegląd pozostałych części i skończyłem robotę. Samochód w całej okazałości odwiozłem do właściciela i piechotą wróciłem do warsztatu. Na dzisiejszy dzień to był koniec roboty, więc wyszorowałem się porządnie szorstką gąbką w beczce z mydłem i z wodą. Po popołudniowej pielęgnacji ciała, gdy byłem już czysty poszedłem do centrum portu, aby tam kupić jedzenie za zapracowane pieniądze. Gdy szedłem do domu nagle jakaś ogromna siła przewróciła mnie na ziemię... Gdy oprzytomniałem zobaczyłem, że na mnie leży jakaś postać...
<Ktoś dokończy?>
- Ch*lera!!! - Zakląłem i spojrzałem w górę, zobaczyłem małego, głupiego synka mojego szefa, który trzymał w ręku trąbkę harcerską. Wstałem i pomasowałem bolące czoło. Chłopaczek śmiał się tak bardzo, że się popłakał.
- Baka... - Wymruczałem i wróciłem do naprawy spływu paliwa, który w jakiś niezrozumiały sposób zatkał się papierem, który tak napuchnął, że wyciąganie mijało się z celem i trzeba było kupić jakieś nowe. Niestety właściciel gruchota nie zgodził się na wymienianie części i kazał mi jakoś to zrobić. Zacząłem rozgrzebywać kawałeczki papieru i w końcu wściekły z całej siły wepchnąłem papier do baku. Rozbieranie tylnej części samochodu i baku nie było trudne... Wydobyłem papier, wszystko wyczyściłem i zanim złożyłem wszystko do kupy, zrobiłem jeszcze przegląd pozostałych części i skończyłem robotę. Samochód w całej okazałości odwiozłem do właściciela i piechotą wróciłem do warsztatu. Na dzisiejszy dzień to był koniec roboty, więc wyszorowałem się porządnie szorstką gąbką w beczce z mydłem i z wodą. Po popołudniowej pielęgnacji ciała, gdy byłem już czysty poszedłem do centrum portu, aby tam kupić jedzenie za zapracowane pieniądze. Gdy szedłem do domu nagle jakaś ogromna siła przewróciła mnie na ziemię... Gdy oprzytomniałem zobaczyłem, że na mnie leży jakaś postać...
<Ktoś dokończy?>
wtorek, 17 września 2013
Od Kurogane c.d. Akiry
Myślałam że ją zabiję na miejscu i przy tym się ujawnię. Jeszcze się ze mą wykłócała, że powinna być specjalnie traktowana jak jakaś księżniczka. Każdy uczeń jest taki sam i będę wszystkich równo traktować.
Jednak gdy wspomniała o mim bracie i jeszcze go do mnie porównała myślałam że rozszarpię ją na strzępy.
"Co ona wie niby o mojej rodzinie, w ogolę mnie nie zna ani Kaname. Nie ma prawa go oceniać! Ona ma wspaniałe życie popularna gwiazdeczka z dobrego i szczęśliwego domu. Gdzie rodzice zajmują się swoimi dziećmi. Jednak natura jej hojnie nie obdarowała. Deska pozostanie deską na wieki" jednak w pewnym momencie powiedziała te słowa. Wyszłyśmy na zewnątrz i pokazał swoją prawdziwa naturę.
-Mogłam się domyśleć!- powiedziałam i sama odsłoniłam swoje uszy i ogony.
-Jestem Kurogane- powiedziałam.
-A teraz powiem ci coś definitywnie jeśli jeszcze raz urazisz mnie lub moją rodzinę to ci te uszka powyrywam, tak samo jak ogonek! Nie wiesz jaka jest moja sytuacja rodzinna więc oszczegam się na przyszłość!- powiedziałam i spojrzałam na nią srogo.
-I dla mnie nie istnieje coś takiego jak specjalne traktowanie! Wszyscy uczniowie są tacy sami!!!
<Akira>
Jednak gdy wspomniała o mim bracie i jeszcze go do mnie porównała myślałam że rozszarpię ją na strzępy.
"Co ona wie niby o mojej rodzinie, w ogolę mnie nie zna ani Kaname. Nie ma prawa go oceniać! Ona ma wspaniałe życie popularna gwiazdeczka z dobrego i szczęśliwego domu. Gdzie rodzice zajmują się swoimi dziećmi. Jednak natura jej hojnie nie obdarowała. Deska pozostanie deską na wieki" jednak w pewnym momencie powiedziała te słowa. Wyszłyśmy na zewnątrz i pokazał swoją prawdziwa naturę.
-Mogłam się domyśleć!- powiedziałam i sama odsłoniłam swoje uszy i ogony.
-Jestem Kurogane- powiedziałam.
-A teraz powiem ci coś definitywnie jeśli jeszcze raz urazisz mnie lub moją rodzinę to ci te uszka powyrywam, tak samo jak ogonek! Nie wiesz jaka jest moja sytuacja rodzinna więc oszczegam się na przyszłość!- powiedziałam i spojrzałam na nią srogo.
-I dla mnie nie istnieje coś takiego jak specjalne traktowanie! Wszyscy uczniowie są tacy sami!!!
<Akira>
Od Akiry c,d. Kurogane
- Doprawdy? - wykrzywiłam się w uśmiechu. - A jeśli mnie pamięć nie myli to ślepcy winni są nosić okulary! Nie biegałam po korytarzu!
- Co nie zmienia faktu, że mogłaś zrobić komuś krzywdę takim lezieniem do tyłu!
- Ha! Na szczęście padło na ciebie!
- Co to ma znaczyć?? Zaraz każę ci wyszorować wszystkie schody w..
- Nie masz takiego prawa! Jako reprezentantka tej szkoły mam swoje specjalne prawa! Jednym z nich jest prawo odpoczynku przed koncertem!
- Phi! Gwiazdeczka się znalazła! Odpoczunku!
'Wstrętny cyckonosz.. Równie denerwująca jak jej upierdliwy brat.'
- Nie mam ochoty dalej z tobą rozmawiać, bo nie wiadomo co z tego wyniknie! Kto wie może nasza przewodnicząca jest równie zboczona co jej brat!!!!!!! - krzyknęłam na cały korytarz.
Kuroki zrobiła się cała czerwona i wymierzyła mi kopniaka, którego w porę uniknęłam. Gdy jej noga znalazła się na równi z moim wzrokiem zobaczyłam...
'Kitsune! To przecież lis z dziewięcioma ogonami..'
Jej powłoka szybko wróciła na miejsce, ale ja już byłam pewna.
- Chodź na zewnątrz, kitsune. Koi! - powiedziałam spokojniej.
Była lekko zdziwiona, ale zrozumiała o co chodzi. Wyszłyśmy na dwór. Upewniłam sie, że nikogo nie ma i zdjęłam powłokę.
- Inukami! -otworzyła szerzej oczy.
- Aa..Jestem Akira. Twoja godność? Nie ma po co już się oszukiwać..nie przypuszczałam, że spotkam kitsune w tej placówce.
<Kurogane?>
- Co nie zmienia faktu, że mogłaś zrobić komuś krzywdę takim lezieniem do tyłu!
- Ha! Na szczęście padło na ciebie!
- Co to ma znaczyć?? Zaraz każę ci wyszorować wszystkie schody w..
- Nie masz takiego prawa! Jako reprezentantka tej szkoły mam swoje specjalne prawa! Jednym z nich jest prawo odpoczynku przed koncertem!
- Phi! Gwiazdeczka się znalazła! Odpoczunku!
'Wstrętny cyckonosz.. Równie denerwująca jak jej upierdliwy brat.'
- Nie mam ochoty dalej z tobą rozmawiać, bo nie wiadomo co z tego wyniknie! Kto wie może nasza przewodnicząca jest równie zboczona co jej brat!!!!!!! - krzyknęłam na cały korytarz.
Kuroki zrobiła się cała czerwona i wymierzyła mi kopniaka, którego w porę uniknęłam. Gdy jej noga znalazła się na równi z moim wzrokiem zobaczyłam...
'Kitsune! To przecież lis z dziewięcioma ogonami..'
Jej powłoka szybko wróciła na miejsce, ale ja już byłam pewna.
- Chodź na zewnątrz, kitsune. Koi! - powiedziałam spokojniej.
Była lekko zdziwiona, ale zrozumiała o co chodzi. Wyszłyśmy na dwór. Upewniłam sie, że nikogo nie ma i zdjęłam powłokę.
- Inukami! -otworzyła szerzej oczy.
- Aa..Jestem Akira. Twoja godność? Nie ma po co już się oszukiwać..nie przypuszczałam, że spotkam kitsune w tej placówce.
<Kurogane?>
poniedziałek, 16 września 2013
Od Kurogane c.d. Akiry
-Onee-chan czas iść do szkoły- usłyszałam słodki, męski głos. Nagle wstałam, jak by we mnie uderzył piorun. Koło mnie leżał mój starszy brat Kaname, jak zwykle musiał się wpakować do mojego łózka w nocy.
-Zboaczenicu, wynocha z mojego łóżka!- krzyknęła cała wściekła.
-Co powinnaś powiedzieć "Onii-san jak ci się spało" lub "Kochanie może zrobić ci śniadanie"- on powiedział i się uśmiechnął.
-Onii-san wyjdz z mojego pokoju- powiedziałam i wskazałam na drzwi. On Zdołowany wyszedł z pokoju ja wstałam i przygotowałam się do szkoły. Niestety musiałam przybrać ludzką postać. Poszłam do kuchni.
-Oneee-san zrób na owsiankę w bananami- do stołu usiadły dwie moje młodsze siostry. Ja zabrałam się za przygotowanie śniadania dla braciszka też przygotuję owsiankę.
-Onii-san witaj!- do kuchni wszedł mój starszy brat i usiadł przy stole.
-Rika-chan, Mika-chan jak wam się spało?- zapytał się. One jak zawsze uwielbiały z nim rozmawiać i opowiedziały nawet o swoich snach. Ja każdemu podałam śniadanie i sama zaczęłam jeść owsiankę.
-Rika-chan widziała jak Onii-san wychodzi rano z pokoju Onee-san, będziemy mieli rodzeństwo?- zapytała się Mika-chan. Mnie zamrowiło, jedynie Kaneme posłał mi ciepły uśmieszek.
-Jeśli chcecie mieć rodzeństwo to się o nie postaramy- mnie jeszcze bardziej zatkało. Zjadłam szybko i wybiegłam z domu zostawiając ich samych.
***
Lekcje mijały spokojnie, żadnych nowych rewelacji. Jak zwykle miałam trochę papierkowej roboty, ponieważ połowa samorządu jest chora. Przewracałam kolejne arkusze papieru i powoi wczytywałam się w ich tekst. Wreszcie zakończyłam swoją pracę. Wyszłam z pokoju Rady. Gdy powoli przechadzałam się sprawdzałam też porządek na holu. Nagle ktoś na nie wpadł. Spojrzałam surowo na zielono włosom dziewczynę.
-Aoi Daiki, nasza szkolna gwiazda. Ja zwykłe twoja duma jest zdyb wysoka żeby przeprosić. Jak mnie pamięć nie myli nie wolno biegać po korytarzu szkolnym, bo możesz komuś zrobić krzywdę!- powiedziałam surowym tonem.
"Jak zwykle, najchętniej bym jej kazała wyprzątać każdą klasę w tej szkole. Jednak powinnam być miał dla niej. Deska, powinna wrócić do podstawówki" pomyślałam.
<Akira?>
Od Akiry
'Nie cierpię ich..'
Ze wstrętem zakrywałam swoje psie uszy pod powłoką. Były takie oklapnięte i zielone jak szpinak...Buee
'Przez te bakłażanowe kudły nigdy nie będę tak słodka jak Vince-tan, czy Ai-chi!'
Weszłam do jadalni. Na śniadaniowej tacy nie zostało już nic..
'Standardowo...wszystko mi zeżarły kundle jedne!'
Lodówka też była kompletnie wyczyszczona..
- Nee-chan. - odezwał się cienki głosik z dołu. - Wzięłam ci sucharka..
- Arigato, Aki-chan! - uściskałam swoją najmłodszą siostrę. - A czy tobie udało się coś upolować ze stołu..?
- Um. - przytaknęła. - Zjadłam dwie bułeczki.
- To dobrze. Jeszcze raz, arigato, mała! - pocałowałam ją w policzek. - Lecę do szkoły! Jia!
Zajęcia w szkole przebiegały jak codzień...
- Aoi-chan. - podbiegła do mnie Vincesca z uśmiechem. - Co masz ostatnie?
- Ano... - spojrzałam na plan zajęć w komórce. - Wygląda na to, że historię.
- O której?
- O czwartej.
- Yayaaaayaaaay....jak późno! Musisz być wykończona, Aoi-chan. -poklepała mnie po głowie, co w sumie średnio lubiłam..moje uszy nawet jeśli były pod powłoką to i tak stawały dęba...
- Nie całkiem. - odsunęłam się z zasięgu jej dłoni, gdy miałam szansę. - To tylko dwie godziny dłużej od ciebie i Ai-chi! Phi!! Nic wielkiego!
- Cała ty, Aoi-chan. - roześmiała się i pobiegła. - Ja na! Pamiętaj o jutrzejszej próbie!
- Jasne..! Aua..! - wpadłam na kogoś i upadłam na ziemię. - Uważaj jak...!
Otworzyłam oczy i wyglądało na to, że osobą na którą wpadłam była Kuroki Tsuna..
'To ta cycata...Ale serio! To praktycznie niemożliwe...taki biust w liceum jest niereformowalny!'
- Tsuna-san. - miałam zamiar jej wygarnąć, ale była przyjaciółką Ai-chi, więc postanowiłam że jednak sobie daruję. - Nie mam zamiaru przepraszać.
<Kurogane?>
Ze wstrętem zakrywałam swoje psie uszy pod powłoką. Były takie oklapnięte i zielone jak szpinak...Buee
'Przez te bakłażanowe kudły nigdy nie będę tak słodka jak Vince-tan, czy Ai-chi!'
Weszłam do jadalni. Na śniadaniowej tacy nie zostało już nic..
'Standardowo...wszystko mi zeżarły kundle jedne!'
Lodówka też była kompletnie wyczyszczona..
- Nee-chan. - odezwał się cienki głosik z dołu. - Wzięłam ci sucharka..
- Arigato, Aki-chan! - uściskałam swoją najmłodszą siostrę. - A czy tobie udało się coś upolować ze stołu..?
- Um. - przytaknęła. - Zjadłam dwie bułeczki.
- To dobrze. Jeszcze raz, arigato, mała! - pocałowałam ją w policzek. - Lecę do szkoły! Jia!
Zajęcia w szkole przebiegały jak codzień...
- Aoi-chan. - podbiegła do mnie Vincesca z uśmiechem. - Co masz ostatnie?
- Ano... - spojrzałam na plan zajęć w komórce. - Wygląda na to, że historię.
- O której?
- O czwartej.
- Yayaaaayaaaay....jak późno! Musisz być wykończona, Aoi-chan. -poklepała mnie po głowie, co w sumie średnio lubiłam..moje uszy nawet jeśli były pod powłoką to i tak stawały dęba...
- Nie całkiem. - odsunęłam się z zasięgu jej dłoni, gdy miałam szansę. - To tylko dwie godziny dłużej od ciebie i Ai-chi! Phi!! Nic wielkiego!
- Cała ty, Aoi-chan. - roześmiała się i pobiegła. - Ja na! Pamiętaj o jutrzejszej próbie!
- Jasne..! Aua..! - wpadłam na kogoś i upadłam na ziemię. - Uważaj jak...!
Otworzyłam oczy i wyglądało na to, że osobą na którą wpadłam była Kuroki Tsuna..
'To ta cycata...Ale serio! To praktycznie niemożliwe...taki biust w liceum jest niereformowalny!'
- Tsuna-san. - miałam zamiar jej wygarnąć, ale była przyjaciółką Ai-chi, więc postanowiłam że jednak sobie daruję. - Nie mam zamiaru przepraszać.
<Kurogane?>
niedziela, 15 września 2013
Kurogane
Godność: Kurogane (tzn. Czarna stal)
Nazwa rodu: Sakai z domu Yukazawa
Ludzka przykrywka: Kuroki Tsuna
Statut: Uczenica liceum, Przewodnicząca rady
Rzeczywisty wiek: 616 lat
Wiek pod przykrywką: 16 lat
Rasa: Kitsune
Moce i umiejętności: Oczywiście potrafi przybierać ludzką formę. Jej prawdziwa postać lisa jest zapieczętowana, więc kiedy się przemienia ma 9 ogonów. Jej bronią jest katana lub wachlarze. Panuje nad błękitnym płomieniem tak samo jak jej starszy brat.
Status krwi: Czystej krwi
Opis: Kurogane pochodzi z wysokiego rodu dziewięcioro ogoniastych lisów. Jej rodzina zawsze trzyma się tradycji, jej rodzice zamieszkują góry i troszczą się o Świątynie Amu. Ona zamieszkuje razem z rodzeństwem bliżej miasteczka. Jest przewodniczącą rady uczniowskiej w liceum. W domu zamienia się w matkę która zajmuje się obowiązkami domowymi i niańczy swe młodsze siostry. Pomaga jej oczywiście jej straszy brat, który gra rolę taty.
Charakter: W szkole jest dumna i poważna. Trzyma się zasad i zawsze ma jakiś plan. Jest osobom dość władczą, bardzo lubi mieć nad wszystkim kontrolę. Bardzo dużo wymaga od siebie ale także od innych. Łatwo ją doprowadzić do szału. Jadnak w domu jest troskliwa i opiekuńcza. Zawsze pomoże jakiemuś uczniowi w potrzebie. Dla swej przyjaciółki jest otwarta i miła.
Lokalizacja: Przedmieścia Hakurei
Rodzina: Rodzice odizolowali się od wszystkich i samotnie żyją w górach. Jej starszy brat Kaname i siostry bliźniaczki Mika-chan i Rika-chan.
Przyjaciele: Aimee
Partner: to skomplikowane
Zainteresowania: Interesuje się sztuką walki swą kataną. Od zawsze zgłębia się w kulturę swego pochodzenia. Bardzo lubi czytać książki i się uczyć. Fascynuje ją lecznictwo.
Kto steruje?: didi81
GALERIA:
Jak używa mocy
Gdy była mała
Czasem trzeba odpocząć
Oto ja
Draak
Godność: Draak
Nazwa rodu: Nie pamięta
Ludzka przykrywa: Lucas Kuminaya
Statut: Mechanik
Rzeczywisty wiek: 9000 lat
Wiek pod przykrywą: 19 lat
Rasa: Smok
Moce i umiejętności: Zianie błękitnym ogniem, walka wręcz
Status krwi: Czystej krwi
Opis: Chłopak nie pamięta wszystkiego, co działo się w przyszłości, po prostu obudził się na jednym moście w porcie i wiedział tylko kim jest i ile ma lat. Chłopak mieszka w warsztacie samochodowym i zarabia na życie naprawiając różne maszyny.
Charakter: Milczący (bo nie ma o czym mówić, codziennie robi te same rzeczy), porywczy, pracowity, bardzo silny, pomocny, czasami miewa dni złości
Lokalizacja: Port, a czasami Zagroda Tuia
Rodzina: Nie pamięta
Przyjaciele: Bezdomny, kulawy szczeniaczek
Partner: Jest homoseksualistą i na razie szuka chłopaka
Zainteresowania: Naprawianie starych aut
Kto steruje?: olka13119
GALERIA:
W codziennym ubraniu
Przechadza się
Ze szczeniaczkiem
Jako smok
Aimee
Godność: Aimee
Nazwa rodu: Shoukiin z domu Nura
Ludzka przykrywka: Ai Asahina
Statut: uczennica liceum, redaktorka szkolnej gazetki
Rzeczywisty wiek: 524 lata.
Wiek pod przykrywką: 15 lat
Rasa: Tengu
Moce i umiejętności: Jej ruchy na lądzie są wolne, ale bardzo precyzyjne. Za to umiejętnie i szybko lata - jak przystało na tengu. Jeszcze nie odkryła swoich mocy...
Status krwi: półkrwi
Opis: Tak jak większość tengu powinna urodzić i wieść swój żywot w wysokich górach i jaskiniach...jednak tak się nie stało. Jako mała dziewczynka obudziła się w lesie z ciężką amnezją. Błąkała się sama przez 100 lat, a rok później odnalazł ją jej starszy brat - wyjaśnił jej czym jest i jak wygląda ich świat, po czym zabrał ją ze sobą do Akugany. Tutaj poznała nowych przyjaciół i 'narodziła się' na nowo pod nazwiskiem Asahina Ai. Na codzień prowadzi zwyczajne życie kruczej licealistki - w szkole jest dość lubiana, ma wielu znajomych i gra w zespole razem ze swoimi przyjaciółkami. Wśród innych youkai jest często wyśmiewana i upokarzana - zarówno ze względu na 'brud' swojej krwi, jak i ludzkie podejście do życia.
Charakter: Aimee w szkole jest bardzo wesołą i wyluzowaną dziewczyną, która rzadko się boi, lecz dość często zapomina o formalnościach które powinna wypełniać. Mało odpowiedzialna, leniwa, czasem zachowuje się jak dziecko, lecz mimo to sprawia wrażenie miłej i koleżeńskiej. W stosunku do brata jest bardzo troskliwa i empatyczna - w końcu to jedyna rodzina jaką zna i pamięta.
Lokalizacja: Port (ona i jej brat nie mają domu, mieszkają razem na ogromnej łodzi)
Rodzina: Jej krewni i pobratyńcy mieszkają daleko w górach. Przy sobie ma jedynie brata.
Przyjaciele: Vincesca, Kuroki(Kurogane), Aoi (Akira).
Partner: nie ma
Zainteresowania: Śledzenie ciekawych istot, oraz ludzi. Uwielbia fotofrafować i opisywać w swoim notatniku 'śmiesznych' ludzi, oraz inne rzeczy które ją ciekawią. Lubi też latać, grać, tańczyć, leżeć i żeglować. Na prośbę Vincesci dołączyła do jej zespołu 'Narumichi', w którym gra na keyboardzie no i śpiewa.
Kto steruje?: Miwa-chan
GALERIA:
Profil Aimee w pełnej okazałości
W swoim pokoju
Mała Aimee 400 lat temu
Notatki w powietrzu
sobota, 14 września 2013
Akira
Godność: Akira
Nazwa rodu: Midnight z domu Inukami
Ludzka przykrywka: Aoi Daiki
Statut: Uczennica liceum
Rzeczywisty wiek: 497 lat.
Wiek pod przykrywką: 16 lat.
Rasa: Inukami.
Moce i umiejętności: Jest bardzo szybka i zwinna, a w razie potrzeby potrafi użyć teleportacji koniecznej. Do walki używa magii pieczęci, jej orężem są dwa krótkie miecze. Jak na Inukami jest jeszcze młoda, więc nie panuje nad swoimi nieregularnymi transformacjami..to znaczy, że dosłownie w każdej chwili może przemienić się w szczeniaczka (nie wiadomo na jak długo i na jakich warunkach)
Status krwi: Czystej krwi
Opis: Akira pochodzi z potężnego rodu Inukami - psich bogów. Jej rodzina jest wielodzietna, dość zamożna i ma swoje wpływy - jej ojciec jest członkiem tajnej organizacji (coś w stylu legalnej mafii) Od roku uczęszcza do liceum w Akuganie - na codzień ukrywa uszy i ogon pod powłoką (aby nie wydało się, że jest youkai)
Charakter: Jest bardzo uparta i lubi stawiać na swoim. Ma cięty język, zawsze mówi to co myśli i pyskacz z niej. Stara się uchodzić za odważne, poważne i odpowiedzialne bóstwo, ale w rzeczywistości jest nieśmiała i trudno jej nawiązać nowe znajomości.
Lokalizacja: Przedmieścia Hakurei.
Rodzina: Ojciec - Hakura, Matka - Nano, Pięć Sióstr - Ai-chan, Mi-chan, Shi-chan, Kan-chan, Aki-chan, Czterej Bracia - You-chan, Na-chan, Yan-kun, Hya-kun.
Przyjaciele: Przyjaciółki z zespołu - Aimee i Vincesca
Partner: Nie ma.
Zainteresowania: Gra na gitarze i śpiew, szermierka, czytanie ksiąg.
Kto steruje?: akira
GALERIA:
Rzadki widok - Onieśmielona Akira
Licealna gwiazda - Aoi-chan
Akira uwalnia moc swojej pieczęci
Uwolniona pieczęć Akiry
Subskrybuj:
Posty (Atom)




















