poniedziałek, 16 września 2013

Od Akiry

'Nie cierpię ich..'
Ze wstrętem zakrywałam swoje psie uszy pod powłoką. Były takie oklapnięte i zielone jak szpinak...Buee
'Przez te bakłażanowe kudły nigdy nie będę tak słodka jak Vince-tan, czy Ai-chi!'
Weszłam do jadalni. Na śniadaniowej tacy nie zostało już nic..
'Standardowo...wszystko mi zeżarły kundle jedne!'
Lodówka też była kompletnie wyczyszczona..
- Nee-chan. - odezwał się cienki głosik z dołu. - Wzięłam ci sucharka..
- Arigato, Aki-chan! - uściskałam swoją najmłodszą siostrę. - A czy tobie udało się coś upolować ze stołu..?
- Um. - przytaknęła. - Zjadłam dwie bułeczki.
- To dobrze. Jeszcze raz, arigato, mała! - pocałowałam ją w policzek. - Lecę do szkoły! Jia!


Zajęcia w szkole przebiegały jak codzień...
- Aoi-chan. - podbiegła do mnie Vincesca z uśmiechem. - Co masz ostatnie?
- Ano... - spojrzałam na plan zajęć w komórce. - Wygląda na to, że historię.
- O której?
- O czwartej.
- Yayaaaayaaaay....jak późno! Musisz być wykończona, Aoi-chan. -poklepała mnie po głowie, co w sumie średnio lubiłam..moje uszy nawet jeśli były pod powłoką to i tak stawały dęba...
- Nie całkiem. - odsunęłam się z zasięgu jej dłoni, gdy miałam szansę. - To tylko dwie godziny dłużej od ciebie i Ai-chi! Phi!! Nic wielkiego!
- Cała ty, Aoi-chan. - roześmiała się i pobiegła. - Ja na! Pamiętaj o jutrzejszej próbie!
- Jasne..! Aua..! - wpadłam na kogoś i upadłam na ziemię. - Uważaj jak...!
Otworzyłam oczy i wyglądało na to, że osobą na którą wpadłam była Kuroki Tsuna..
'To ta cycata...Ale serio! To praktycznie niemożliwe...taki biust w liceum jest niereformowalny!'
- Tsuna-san. - miałam zamiar jej wygarnąć, ale była przyjaciółką Ai-chi, więc postanowiłam że jednak sobie daruję. - Nie mam zamiaru przepraszać.


<Kurogane?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz