czwartek, 26 września 2013

Od Draak'a c.d.o. Yoko

Ja leżałem przygnieciony przez jakąś wariatkę, która mówiła coś o mojej przemianie. Odepchnąłem ją zwinnie omijając ją.
- Eee... Jak dotąd wiem, to smoki są raczej od jedzenia owiec, niż od pilnowania ich, wiesz? - Odparłem, ale ona się na mnie znowu rzuciła, zrobiłem unik. - Daj spokój, nie wyprzedzisz smoka, który jest szybszy od tornada! - Nagle poczułem ucisk w gardle, upadłem na ziemię. Na szyi miałem zawiązane lasso. - Kobieto, ty chcesz mnie udusić?! - Teraz byłem wściekły, nic do niej nie docierało. - Dosyć!!! - Ryknąłem zrywając linę. - Kobieto! Opanuj się! Ja też mam swoje prawa głosu i jak niedawno słyszałem, to smoki są szlachetniejsze, niż jacyś bogowie! - Sam czułem, że za dużo powiedziałem, więc zamilkłem.


<Yoko?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz